wtorek, 28 czerwca 2011

Oszukać przeznaczenie

Co by było, gdyby na świecie nie było morderstw i śmierci zadanej jednemu człowiekowi przez drugiego?
Można by snuć wiele wizji o tym, jaki świat byłby piękny, jednak czy aby na pewno? Może byłoby tak, jak w filmie nakręconym prze Stevena Spielberga, na podstawie opowiadania Phillipa K. Dicka? Mowa tu o "Raporcie mniejszości" z Tomem Cruisem w roli głównej, a także plejadą innych gwiazd, jak np. Colin Farrel czy Max von Sydow.
Akcja filmu toczy się w 2054 roku w Waszyngtonie. Od sześciu lat prowadzona jest tam eksperymentalna Agencja Prewencji, którego kapitanem jest John Anderton. Agencja, oprócz nowoczesnego sprzętu, dysponuje także trzema jasnowidzami, których przepowiednie pozwalają zapobiec morderstwom, zanim te się jeszcze wydarzą. Pasmo sukcesów przerywa wizja, dotycząca samego Andertona, który ścigany, dowiaduje się wielu zatajonych przed nim faktów, dotyczących działania Agencji Prewencji z "raportem mniejszości" na czele.
Czy uda mu się oszukać przeznaczenie i zapobiec spełnieniu się przepowiedni? Czy odkryje wszystkie tajemnice Agencji i swoich przełożonych? Odpowiedzi znajdziecie po obejrzeniu tego trzymającego w napięciu i pełnego zwrotów akcji thillera s-f. Fantastyczna fabuła i efekty specjalne to atuty filmu, które nie pozwalają oderwać oczu od ekranu choćby na minutę...

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Każdy ma coś do ukrycia...

Ramosowie to z pozoru zwyczajna, peruwiańska rodzina klasy średniej. Pozory jednak bardzo często mylą, o czym przekonujemy się czytając powieść Santiago Roncaliolo pt. "Wstyd". Tutaj każdy ma coś do ukrycia. A to, co ukryte, wywołuje tytułowy wstyd.
Ojciec - Alfredo, dowiaduje się, że pozostało mu zaledwie pół roku życia, o czym boi się powiedzieć swoim bliskim. Matka - Lucy, wplątuje się w przedziwny, perwersyjny romans, znudzona swoim życiem małżeńskim. Córka - Mariana, dziewczyna w okresie dojrzewania, zaczyna niebezpiecznie interesować się swoją najlepszą przyjaciółką. Syn - Sergio, widzi duchy, a Dziadzio, traktowany przez resztę rodziny, jak małe, nieporadne dziecko, zakochuje się w kobiecie poznanej przed laty. Na dodatek jedyne stworzenie, które mogłoby wydawać się normalne, czyli Kot, z przyczyn znanych tylko sobie samemu, sprawia same kłopoty...
Nie zdradzę Wam, jak skończy się ta historia. powiem tylko, że czyta się jednym tchem, więc zachęcam do sięgnięcia na biblioteczną półkę. To naprawdę świetna książka!

niedziela, 26 czerwca 2011

Smakowita lektura

Jakiś czas temu mój wzrok przyciągnął pewien intrygujący tytuł, znajdujący się na bibliotecznej półce. Przeczytawszy opis, zamieszczony na zewnętrznej stronie okładki, zabrałam owo dzieło do domu, by w wolnej chwili sięgnąć po nie i się zakochać...
Jako wielbicielka dobrej kuchni z nieukrywaną przyjemnością zagłębiłam się w lekturze książki „Zupa z granatów” amerykańskiej pisarki irańskiego pochodzenia Marshy Mehran. Jest to opowieść o trzech siostrach Aminpur, które po ucieczce z ogarniętego rewolucją Iranu trafiają do małego, irlandzkiego miasteczka, gdzie zakładają niewielką restaurację gdzie serwują specjały ze swojego kraju. Przełamując ludzką nieufność, kobiety próbują ułożyć sobie nowe życie, przygotowując codziennie takie pyszności jak dolme, bakławę czy tytułową zupę z granatów. Równocześnie poznajemy trudną przeszłość sióstr, związaną z życiem w Iranie, a także innych mieszkańców Ballinacroagh, ich wady, zalety i rozterki, ulegając urokowi tej wspaniałej książki...
To, co może jeszcze bardziej zachęcić do przeczytania „Zupy z granatów” to trzynaście przepisów na egzotyczne potrawy, pojawiające się w fabule książki, sprawiające, że niemal od razu ma się ochotę spróbować owych smakołyków.
Gorąco polecam wszystkim miłośnikom dobrej kuchni, wielbicielom Persji i Irlandii, a także wszystkim, którzy uwielbiają czytać. Nie zawiedziecie się!

sobota, 25 czerwca 2011

Mozart i wieloryb

Pośród wielu filmów o miłości, gdzie On poznaje Ją, Ona poznaje Jego, zakochują się w sobie, kłócą się, wracają do siebie, a potem są szczęśliwi, warto wyróżnić jeden, którego fabuła, mimo iż powtarza wyżej wspomniany schemat, jest na swój sposób wyjątkowa.
"Zaklęte serca” (oryginalny tytuł „Mozart and the Whale”) norweskiego reżysera Pettera Naessa to historia miłości dwojga ludzi: Donalda  i Isabelle – chorych na Zespół Aspergera, których łączy nie tylko choroba, ale i wielkie uczucie. On jest matematycznym geniuszem, prowadzącym grupę wsparcia dla osób z autyzmem, ona – utalentowaną artystką, którą zawsze mówi to, co myśli. Mimo trudności, z jakimi od początku zmaga się ich związek, postanawiają być razem i wspierać się w trudnych chwilach. Wszystko w imię siły wielkiej miłości.
Ten oparty na prawdziwej historii film to urokliwa opowieść, której atutami są świetni aktorzy: Josh Hartnett i Radha Mitchell, a także przesłanie, mówiące, że miłość nie patrzy na stan zdrowia czy okoliczności. Po prostu staje się i sprawia, że życie jest choć trochę lepsze...

piątek, 24 czerwca 2011

Druga strona medalu...

W 1997 roku miałam dziesięć lat. Do dziś pamiętam, że w dniu, w którym rozegrała się ta historia, oglądałam telewizję z babcią, a za oknem świeciło jasne, sierpniowe słońce. Do dziś pamiętam, jak media zdominowała jedna koszmarna wiadomość: księżna Diana nie żyje...
Powstało wiele filmów, próbujących wyjaśnić zagadkę nagłej śmierci „Królowej Ludzkich Serc”, głównie dokumentalnych. Pojawiło się także kilka fabuł, rekonstruujących życie Lady Di.
Dziewięć lat po jej śmierci, Stephen Fears postanowił opowiedzieć tę historię po raz kolejny, tym razem z nieco innej perspektywy. Właśnie o tym jest film „Królowa” z genialną rolą Hellen Mirren, grającą tytułową Elżbietę II – główny filar brytyjskiej rodziny królewskiej.
Film skupia się na tygodniu życia monarchini, zdominowanego przez wiadomość o śmierci wykluczonej z rodziny synowej. Elżbieta, zniesmaczona medialnymi skandalami Diany i jej zachowaniem wobec dworu, nie chce zgodzić się na wywieszenie królewskiej flagi do połowy masztu na znak żałoby, nie chce także wygłosić orędzia do narodu ani zgodzić się na huczny, państwowy pogrzeb. Można by pomyśleć, że ten upór to tylko fanaberie starszej kobiety, jednak reżyser stara się pokazać nam, że to jedna strona medalu. Nie usprawiedliwia zachowania królowej, ale stara się pokazać, co skłoniło ją do podjęcia takich, a nie innych decyzji. Między wierszami dostrzegamy w królowej człowieka, na którym spoczywa wielka odpowiedzialność, człowieka, który z pewną trudnością dostosowuje się do nowych czasów, człowieka, dla którego dobro narodu i rodziny jest najważniejsze...
Jeśli chcecie poznać tę historię z życia brytyjskiej królowej polecam obejrzenie tego filmu. Warto.