Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca i młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca i młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 sierpnia 2013

Historyjki rockowej mamy

Agnieszka Chylińska zaskakuje. Od zawsze. Kilkanaście lat temu zaniedbana, zbuntowana rockmanka, bezwstydnie obrażająca nauczycieli i system oświaty, dziś jest matką trójki dzieci, która przeskoczyła z ostrych brzmień na taneczne disco i jurorką znanego talent-show. Wszyscy wiedzą też, że rok temu zadebiutowała jako pisarka, wydając książeczkę dla dzieci p.t. "Zezia i Giler", opowiadającą o przygodach rodzeństwa zamieszkującego w jednej z warszawskich kamienic.
Z ciekawości sięgnęłam ostatnio po to dzieło chcąc dowiedzieć się, czy ta książka zasługuje na miano wydawniczego hitu, którym została okrzyknięta. I właściwie nie wiem, co powiedzieć. Po przeczytaniu doszłam do wniosku, że chyba nie mogę brać do rąk literatury dziecięcej do czasu, gdy sama zostanę mamą (na co się na razie nie zapowiada) i będę moim dzieciom wpajać namiętne uwielbienie do książek. Pewnie dopiero wtedy wytworzę sobie jakąś skalę upodobania dla opowiastek takich jak "Zezia i Giler", bo teraz nie wiem, co mam czuć wobec debiutu pani Chylińskiej. 
Na pewno książka jest zabawna i napisana z wnikliwością dobrego obserwatora. Dzięki niej trochę też przypomniało mi się moje dzieciństwo. Gdy tak czytałam o przygodach Zezi, która również jest "starszą siostrą", stanęło mi przed oczami kilka śmiesznych historii z moim udziałem... 
Na pewno atutem tej książeczki są też piękne ilustracje. Tyle ze strony technicznej. Jak się podoba, najlepiej ocenią chyba najmłodsi - dla nich to propozycja warta zainteresowania! :)

piątek, 27 kwietnia 2012

W czasie nudy dzieciom czas się dłuży (ale nie z tą książką)

Minęło już wiele czasu od momentu, kiedy ostatni raz sięgnęłam po książkę, która wpisuje się w kanon literatury dziecięcej. Jednak niewielki zbiór opowiadań czeskiej pisarki Violi Fischerovej pt. "Opowieści Dłużącego się Czasu", wydany przez wrocławską Oficynę Wydawnicza ATUT, przełamuje ten schemat.
Cóż mogę powiedzieć na temat tej naprawdę pięknie wydanej książeczki? Jest to opowieść o małym Kubie, który leżąc pewnego dnia w łóżku dostrzega, że tarcza ściennego zegara mruga do niego porozumiewawczo, po czym wynurza się z niej tajemniczy stwór. To Dłużący się Czas, który zaczyna opowiadać choremu i znudzonemu chłopcu różne historie. Opowieści otwiera bajka o przemądrzałym Panu Kraku, który wyrusza w podróż do Afryki, gdzie przeżywa kilka niebezpiecznych i jednocześnie zabawnych przygód. Następnie poznajemy lwa Edwarda, który ponad wszystko na świecie ukochał muzykę, dzięki czemu stał się sławny. Bohaterem trzeciej serii opowieści jest Franciszek, który spróbuje przechytrzyć psotne i złośliwe Paplaki. Książkę zamyka historia lalki Serafinki, która wraz z przyjaciółmi przeżywa pełną przygód i groźną podróż do domu....
Jak skończą się te historie i co stanie się z Dłużącym się Czasem? Jak zwykle powiem, że aby się dowiedzieć, trzeba przeczytać tę książkę. Niekoniecznie będzie się ona podobać dorosłym czytelnikom, jednak każdy, kto ma w sobie choć odrobinę dziecka lub sam nim jest, z chęcią zapozna się z twórczością czeskiej pisarki. Zatem: miłego czytania!

wtorek, 3 kwietnia 2012

Prawda ukryta w baśniach

Dla fanów Harry'ego Pottera gratką jest przeczytanie kolejnej książki pisarki, która stworzyła jedną z najbardziej kultowych postaci XXI wieku. "Baśnie Barda Beedle'a" to zbiorek pięciu krótkich opowiadań o czarodziejach, napisanych przez J.K. Rowling i opatrzonych komentarzami nie kogo innego, jak samego Albusa Dumbledore'a - dyrektora Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart.
Każde z opowiadań niesie za sobą pewne przesłanie. Na szczególną uwagę zasługuje ostatnia z historii - "Opowieść o trzech braciach", znana z ostatniego tomu przygód Harry'ego Pottera, gdzie oprócz odpowiedzi na pytanie, jak trzej bracia próbowali przechytrzyć śmierć, dowiemy się też innych cennych prawd, które pozwoliły na ostateczne rozwiązanie zagadek siedmiotomowego cyklu autorki przygód "małego czarodzieja".
Książeczka ta jest szczególna nie tylko ze względu na tematykę, w jakiej jest utrzymana. Ważny jest przede wszystkim cel, w jakim została wydana, a mianowicie pomoc dla dzieci z domów dziecka, będących pod opieką Fundacji Children's High Level Group.
Czy sięgnąć po "Baśnie..." i kto powinien do nich zajrzeć? Z pewnością nie mogą ich ominąć fani Harry'ego Pottera, a także wielbiciele magii i tajemnic. Urok opowieści Rowling kryje się tutaj w prostocie.

sobota, 3 marca 2012

"Tańcząc ze śmiercią"

Tym razem książka, która mimo dość niewinnego tytułu porusza temat poważny. "Truskawkowe pola" hiszpańskiego pisarza Jordi Sierra i Fabry opowiada o jednym dniu z życia pewnej grupy nastolatków i ich rodzin. Należy dodać, że dnia bardzo dramatycznego.
Wszystko zaczyna się w pewną sobotę o szóstej trzydzieści dziewięć rano, kiedy to Luis Salas odbiera telefon ze szpitala miejskiego. Informacja, jaką przekazuje telefonująca kobieta dotyczy jego córki Luciany - dziewczyna przedawkowała narkotyki i leży w śpiączce na oddziale intensywnej terapii. Rodzice niemal natychmiast pojawiają się w szpitalu, gdzie są już przyjaciele Luciany, którzy bawili się z nią na tej samej imprezie. Wszyscy przerażeni i zdruzgotani, czują się winni zaistniałej sytuacji, która zmusza ich do gruntownego przemyślenia swego zachowania i postawy życiowej. Zrozpaczony chłopak Luciany - Eloy postanawia odnaleźć dilera, który sprzedał jego znajomym narkotyk. Na scenie pojawia się także policja, wścibski dziennikarz i dziewczyna z problemami żywieniowymi, równie ważnie dla fabuły, co główna bohaterka.
Książka Fabry jest przestrogą. Ukazuje dzikie i szalone życie nastolatków pozbawionych hamulców, sięgających po narkotyki, które we współczesnym świecie są coraz groźniejsze i zbierają okrutne żniwo we wszystkich zakątkach naszego globu. 
Skłaniająca do przemyśleń i warta do przeczytania - szczególnie dla młodzieży.

czwartek, 24 listopada 2011

Magiczna moc słów

Już od jakiegoś czasu ze zniecierpliwieniem oczekiwałam, kiedy w zaprzyjaźnionej bibliotece pojawi się książka, o której dzisiaj będzie mowa. Gdy miesiąc temu zobaczyłam ją na bibliotecznej ladzie, oszalałam ze szczęścia i od razu ją wypożyczyłam, choć w domu czekało na mnie jeszcze kilka innych tomów do przeczytania. Ale czego się nie robi dla bycia dumnym "pierwszym czytelnikiem"?
"Vaclav i Lena" amerykańskiej pisarki Haley Tanner to dosłownie magiczna książka. Nie tylko dlatego, że okładka przykuwa wzrok wspaniałą ilustracją. Również nie dlatego, że jednym z głównych bohaterów jest Vaclav - dziesięcioletni Rosjanin, mieszkający wraz z rodzicami na nowojorskim Brooklynie - którego marzeniem jest zostać najsłynniejszym magikiem. Pomaga mu w tym przyjaciółka - dziewięcioletnia Lena, również Rosjanka, wychowywana przez niewzbudzającą zaufania ciotkę. Dzieci, oprócz codziennych spotkań, zbliżających je do realizacji planu, jakim jest występ w okolicznym wesołym miasteczku, zmagają się też z nie-akceptacją rówieśników. 
Wszystko wydaje się być w jakim-takim porządku, aż do dnia, kiedy Lena ginie bez śladu, akurat dzień przed ważnym dla Vaclava występem. Nie znika jednak z pamięci chłopca, który przez następne osiem lat co wieczór wspomina przyjaciółkę z dzieciństwa, wierząc w to, że jeszcze kiedyś się zobaczą. Tak też się staje. Przyjaciele spotykają się po latach, by odkryć, że łączy ich nie tylko platoniczne uczucie, ale i wielka namiętność. Na jaw wychodzą także traumatyczne przeżycia Leny, i to właśnie ten wątek najbardziej zahipnotyzuje chyba każdego czytającego tę książkę. Mnie osobiście bardzo zaskoczył, a jednocześnie wbił w fotel. Spodziewałam się raczej powieści w stylu "Harry'ego Pottera", a tu taka niespodzianka! 
Już dawno nie czytałam czegoś, co poruszyłoby mną aż tak bardzo, jak "Vaclav i Lena", dlatego szczerze zachęcam do sięgnięcia po ten błyskotliwy debiut. Naprawdę warto!

niedziela, 6 listopada 2011

Flo-ryba

Ponad miesiąc temu, w ogóle tego nie planując, odwiedziłam jedną z dobrze znanych mi księgarni. Nie miałam zamiaru czegokolwiek kupować, jednak w koszu z przecenionymi książkami rzuciła mi się w oczy kolorowa okładka z zabawną rybką na froncie. Z zaciekawieniem przeczytałam opis na tylnej stronie i bez wahania kupiłam powieść Carla Hiaasena pt. "Plusk".
Rzecz dzieje się na Florydzie, a dokładnie na Wyspach Keys. Ojciec Noah Underwooda - głównego bohatera, jest taksówkarzem i jednocześnie zapalonym obrońcą przyrody. Gdy zatapia pływające kasyno miejscowego nuworysza Dusty'ego Mulemana, trafia do więzienia. Paine Underwood nie zrobił tego jednak bez powodu. Według niego Muleman co noc nielegalnie wylewa ścieki ze swojego statku, zatruwając tym samym ocean. Jednak nikt, oprócz Noaha, nie wierzy "zbzikowanemu" ekologowi. Nie dziwi więc fakt, że główny bohater postanawia pomóc ojcu i udowodnić, że Dusty Muleman jest dosłownie śmierdzącym przestępcą. Pomaga mu w tym młodsza siostra Abbey, miejscowy cwaniaczek Weszka Peeking (a bardziej jego dziewczyna Shelly), a także tajemniczy pirat z blizną na twarzy. Szalona misja wciąga coraz bardziej z każdą stroną. Czy uda im się dociec prawdy, udowodnić że ojciec jest niewinny i uchronić ocean przed egoistycznymi zakusami Mulemana? Może już domyślacie się jak się to wszystko skończy, jednak warto sięgnąć po tę książkę, wydaną przez Wydawnictwo WAB.
"Plusk" jest powieścią po którą powinna sięgnąć nie tylko młodzież, ale i dorośli. Hiaasen przekazuje nam w niej, jak ważne jest dążenie do celu i bronienie własnych poglądów. Zwraca tez uwagę na to, że jesteśmy tylko jednym z elementów życia na Ziemi nie nie powinniśmy rościć sobie prawa do jej zanieczyszczania, co niestety często się zdarza. Dlatego warto uświadomić sobie prawdy zawarte na stronach tej mądrej i pouczającej książki. Jak dla mnie warto było wyłowić ją w księgarni!

środa, 24 sierpnia 2011

Magiczna historia z mgłą w tle

Carlos Ruiz Zafón jest znany w Polsce głównie jako autor "Cienia wiatru" - magicznej powieści rozgrywającej się na ulicach Barcelony, która zarówno u nas, jak i w wielu innych krajach stała się niekwestionowanym bestsellerem. Mnie również zachwyciła historia Daniela Sempere i Cmentarza Zapomnianych Książek, więc z przyjemnością sięgnęłam po inne dzieło tego autora.
"Książę mgły" ukazał się w Hiszpanii w 1992 roku (u nas dopiero rok temu) i był debiutem powieściowym Zafóna. Jest to historia rodziny Carverów, która uciekając przed wojną przeprowadza się do małej rybackiej wioski nad Atlantykiem. Główny bohater tej historii - Max, już pierwszego dnia zauważa, że miasteczko tylko z pozoru jest zwyczajne, a legendy o statku, który zatonął w zatoce w czasie I wojny światowej, w tajemniczy sposób łączą się z historią poprzednich mieszkańców rezydencji zakupionej przez Carverów. Max, oprócz bystrej obserwacji niezwykłych zdarzeń, poznaje również kilkunastoletniego Rolanda i jego dziadka - latarnika Victora Kraya, a dalej: mroczną historię tytułowego Księcia Mgły, która sprawia, że chłopiec na długo zapamięta lato 1943 roku - czyli czas, w którym rozgrywa się ta historia.
Mimo iż "Książę Mgły" z założenia jest powieścią dla młodzieży - niejeden dorosły zostanie wciągnięty w czarodziejskie karty książki. Nie oczarowuje ona może tak bardzo, jak "Cień wiatru", ale i tak warto po nią sięgnąć. Wspaniała lektura!

wtorek, 23 sierpnia 2011

Recepta na szczęście

Beata Pawlikowska znana jest nam przede wszystkim jako podróżniczka, dziennikarka radiowa i pisarka. Jej sposób na życie stał się wzorem dla wielu osób, które podobnie tak jak ona, pragną podróżować po świecie, poznawać obce kultury i żyć pełnią życia, czasami dla wielu z nas niedostępną.
Pani Beata to jednak nie tylko autorka książek podróżniczych, bijących rekordy popularności w rodzimych księgarniach. W jej dorobku literackim znajduje się również poradnik "W dżungli życia", wydany w 2005 roku przez wydawnictwo Latarnik. W książce tej Pawlikowska dzieli się z nami wieloma życiowymi doświadczeniami, nie tylko tymi, które napotkały ją w czasie podróży, ale przede wszystkim wtedy, gdy była jeszcze nasto- i dwudziestokilkoletnią dziewczyną. Opowiada o przeżytej anoreksji, bulimii, próbie samobójczej, gwałcie i rzuconych studiach. Opowiada o tym, jak przez wiele lat dochodziła do prostej recepty na szczęście, jaką jest polubienie i zaakceptowanie siebie, co nastolatkom, jak i wielu dorosłym, przychodzi z trudem.
Mimo tego, iż niektóre z historii powtarzają się na kartach tej książki, z całą pewnością można powiedzieć, że jest ona pouczająca. Dodatkową atrakcją dla wielbicieli znanej podróżniczki są niepublikowane dotąd fragmenty opowiadań z młodzieńczych lat, zamykające ponad trzystustronicową publikację.
Zagubionym w życiu i nie tylko: polecam gorąco!